Galeria
Galeria
Galeria
Galeria
 

Słoneczna gorąca sobota 9 czerwca 2007 r. zgromadziła na łąkach pod zamkiem Chojnik w dzielnicy Jeleniej Góry - Sobieszowie prawie tysiąc osób, które przybyły, aby uczestniczyć we mszy świętej z okazji otwarcia Szlaku Papieskiego z Sobieszowa na zamek Chojnik. Mszę świętą odprawiał biskup legnicki ks. Stefan Cichy w asyście ponad dwudziestu księży. „Cieszę się, że oprócz pomników, placów i ulic mamy także papieskie szlaki przypominające niezwykłą postać Jana Pawła II” - mówił biskup. Dodał też, że „sami mamy iść przez życie tak, jak szedł przez nie Sługa Boży”. Podczas mszy zabierali głos: Urszula Własiuk - prezes Fundacji Szlaki Papieskie oraz prof. Jerzy Janik - jeden z uczestników wyprawy rowerowej odbytej w 1956 r. wspólnie z przyszłym papieżem.

Ojciec Święty Jan Paweł II – „Najznakomitszy Turysta”, Członek Honorowy PTTK, w orędziu na Światowy Dzień Turystyki „Technika i przyroda: dwa wyzwania dla turystyki na progu XXI stulecia” powiedział: „Pragnę z całego serca, aby turystyka była zawsze sposobnością do owocnych spotkań: do spotkania z Bogiem, który w stworzeniu i dziełach ludzkich ukazuje nam swoją miłość i opatrzność; do spotkania z sobą samym, w postawie milczącej refleksji i wsłuchania się w głos własnego wnętrza; do spotkania z innymi, które pozwoli budować zgodne współistnienie między ludźmi i narodami”.

Papież wielokrotnie mówił o roli szlaków, którymi wędrował. „Pilnujcie mi tych szlaków” (Nowy Targ 1979), „zaznaczcie mi te ścieżki” (Watykan 1999), a w rok po wyborze: „Dobrze by było, żeby Boniecki umieścił w biografii (...) trasy, wszystkie trasy, na których byłem, ludzi nie (bo to prywatna sprawa), ale trasy, żebym tak był wrośnięty w polską ziemię”.

Przed 51 laty ksiądz Karol Wojtyła w towarzystwie czterech studentów odbył wycieczkę rowerową po Sudetach Zachodnich i Środkowych. Swoją eskapadę rozpoczęli w Bolesławcu, skąd przez Lwówek Śląski, Lubomierz, Mirsk, Świeradów, Szklarską Porębę dotarli na zamek Chojnik w Sobieszowie, tutaj zatrzymali się na nocleg. Następnie ich wycieczka wiodła przez Karpacz, Kowary, Kamienną Górę, Krzeszów, Świebodzice do Świdnicy. Taki właśnie szlak rowerowy, a jednocześnie szlak motorowy planowany jest do wyznakowania w niedalekiej przyszłości. Na ślad sudeckiej wyprawy późniejszego Papieża Jana Pawła II natrafiono w Fundacji Szlaki Papieskie w Krakowie. Fundacja kierowana przez panią Urszulę Własiuk zajmuje się od 2004 roku dokumentowaniem polskich wycieczek Karola Wojtyły i służy pomocą organizacyjną w oznakowaniu tras papieskich.

Gorącym zwolennikiem sobieszowskiego Szlaku Papieskiego został ks. prałat Józef Frąc, proboszcz parafii św. Marcina z Sobieszowa. Swoim zapałem i optymizmem zaraził znaczne grono osób, które wspomogły jego działania. W gronie tym znaleźli się: Pan Bogusław Gałka - były wiceprezydent Jeleniej Góry - mieszkaniec Sobieszowa; Pan Andrzej Raj - dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego; Pan Przemysław Kurek i Pan Wojciech Kapałczyński - z urzędu konserwatorskiego w Jeleniej Górze, Pan Andrzej Mateusiak - wiceprezes Oddziału PTTK „Sudety Zachodnie” oraz wielu innych ludzi dobrej woli. Księdza proboszcza dzielnie wspierał dobrymi radami ksiądz kanonik Bogusław Sawaryn - dziekan dekanatu Szklarska Poręba. Nieocenioną pomoc uzyskano od prezesa zarządu kamieniołomów Izer-Granit w Szklarskiej Porębie Pana Andrzeja Rewaka. Z karkonoskiego granitu wykonano wszystkie elementy płyty pamiątkowej, a było ich 49 plus krzyż metalowy o wysokości 3 m. Waga tego monumentalnego pomnika wyniosła ponad 4 tony. Projektantem tablicy był arch. Wojciech Janik, a projekt został zatwierdzony przez służby konserwatorskie. Pracownicy kamieniołomów pod wodzą Macieja Glenia - Jakub Tymoczko i Jacek Tamburski wykonali bardzo ciężką i precyzyjną pracę przy montażu tablic na murach zamkowych. Dużą trudnością było przewiezienie elementów tablicy z Sobieszowa na zamek, z powodu zniszczonej drogi górskiej, a właściwie szlaku pieszego na Chojnik.

Po mszy świętej uroczysta procesja udała się na szczyt góry Chojnik, pokonując ponad 220 m przewyższenia. Trasa wiodła świeżo oznakowaną trasą Szlaku Papieskiego. Oznakowanie stanowią błękitne kwadraty o boku 15 cm z centralnie umieszczonym żółtym krzyżykiem na trójkątnej podstawie. Taki sposób oznakowania - jednolity dla całej Polski - wprowadziła Fundacja Szlaki Papieskie z Krakowa. Oznakowanie wykonał Oddział PTTK „Sudety Zachodnie” w Jeleniej Górze, który jest także właścicielem zamku Chojnik.

Na górnym dziedzińcu zamkowym, w „palattium”, czyli pałacu - w dawnej reprezentacyjnej komnacie zamkowej (dziś niestety bez dachu) na północnej ścianie umieszczono monumentalną trójskrzydłową tablicę. W tym miejscu znajdowała się do roku 1945 niemiecka tablica pamiątkowa poświęcona pamięci poległych na frontach I wojny światowej mieszkańców Sobieszowa i okolic. Niestety tablica ta została bezpowrotnie zniszczona w 1945 r. w pierwszych dniach po zakończeniu wojny. Przypomina o tym dwujęzyczna tabliczka umieszczona po prawej stronie tablicy papieskiej.

O godz. 13.50 biskup legnicki ks. Stefan Cichy odsłonił i poświęcił tablicę upamiętniającą pobyt na Chojniku ks. Karola Wojtyły. W chwilę później rozległ się wystrzał armatni oznajmujący oficjalne otwarcie Szlaku Papieskiego. Następnie odsłonięto i poświęcono kolejną tablicę, tym razem na głównym dziedzińcu. Zamontowana pod gankiem bojowym, a poświęcona piętnastej rocznicy utworzenia Bractwa Rycerskiego Zamku Chojnik. Tu także oddano salwę armatnią, a widzowie mogli sfotografować się z całą drużyną rycerską.

Po oficjalnych uroczystościach, podczas posiłku na bastei przy schronisku PTTK Zamek Chojnik, biskup legnicki wraz z proboszczem z Sobieszowa i księdzem dziekanem uhonorowali dyplomami i albumami o Papieżu Janie Pawle II osoby, które przyczyniły się do zorganizowania uroczystości. Na siedzących pod parasolami pokropiły pierwsze tego dnia krople deszczu podczas, gdy w pobliskich Cieplicach nastąpiło oberwanie chmury i grad.

Dr Stanisław Rybicki, jeden z uczestników wyprawy rowerowej wspominał kiedyś, że codziennie była odprawiana przez ks. Wojtyłę msza św., a w południe Anioł Pański. Jechali na dostępnych wtedy rowerach tak zwanych drogowych, z hamulcami typu „kontra”. Plecaki mieli przypięte na bagażnikach z tyłu rowerów.

Czy ktoś z mieszkańców naszego regionu pamięta Karola Wojtyłę z tej wędrówki? „Nie udało się znaleźć żadnej takiej osoby. Minęło ponad pół wieku, a poza tym w 1956 roku Karol Wojtyła był nieznanym szerzej księdzem. Jechał ubrany w cywilu, z plecakiem, w pumpach. Ludzie nie mieli pojęcia, kto to jest” - mówiła Urszula Własiuk, prezes Fundacji Szlaki Papieskie.

Andrzej Mateusiak, 11.06.2007 r.  

Śladami Ks. Karola Wojtyły po Dolnym Śląsku - 51 lat później

  Galeria zdjęć: Otwarcie Szlaku Papieskiego »
Komentarze [ 0 ]
dodaj komentarz »